Ministerstwo odpowiada na naszą petycję w obronie polskiej energetyki (plus komentarz naszego eksperta)

autor: Fundacja Wolność i Własność

20 maja 2026

Ministerstwo odpowiada na naszą petycję w obronie polskiej energetyki (plus komentarz naszego eksperta)

Skierowana do premiera oraz szefów klubów parlamentarnych petycja Fundacji Wolność i Własność o wstrzymanie likwidacji kopalń i elektrowni węglowych, doczekała się odpowiedzi ze strony Ministerstwa Energii. Podpisany do dzisiaj przez ponad 18 tysięcy osób apel to alarm podjęty w obliczu katastrofy, która nieuchronnie stanie się udziałem Polski, o ile władze państwowe nie powstrzymają planu rezygnacji z opartego na paliwach kopalnych potencjału naszego kraju. Forsowana przez Unię Europejską i kolejne rządy RP dekarbonizacja, w ramach której zaplanowano harmonogram zamykania strategicznych przedsiębiorstw, nie gwarantuje wiarygodnej, stabilnej alternatywy dla tradycyjnych źródeł energii.

***

Zgodnie z aktualną wersją ustawy o funkcjonowaniu górnictwa, rząd – konkretnie Ministerstwo Przemysłu – zakłada likwidację sześciu kopalń (Bobrek, Wujek, Sośnica, Bolesław Śmiały, Bielszowice i Halemba) w ciągu 10 lat. Do wygaszania wydobycia kosztem ponad 9 miliardów złotych chętnie dorzuca się Unia Europejska, jednak i tak 8,3 miliarda pochodzić ma z polskiego budżetu.

Rządy PiS i PO dotychczas trwale zamknęły już 14 zakładów wydobywczych węgla, m.in. Krupińskiego (40 mln ton zasobów) i Makoszowy (90 mln ton). Możliwe było ich wygaszenie bez niszczenia wyrobisk, co pozwoliłoby na przyszłą eksploatację – zdecydowano jednak o trwałej likwidacji.

Zgodnie z Umową społeczną z 2021 roku, cała branża ma zostać zlikwidowana w ciągu 30 lat, pomimo rentowności części kopalń.

Obecnie struktura mocy źródeł energii elektrycznej dla Polski oparta jest na jest około 40 blokach węglowych klasy 200 MW, dających razem ponad 9 GW mocy. Wszystkie one mają zostać wyłączone do końca 2028 roku, gdyż nie spełniają unijnych wymogów emisyjności. W Elektrowni Pątnów w grudniu 2024 roku wyłączono ostatni z sześciu najstarszych bloków opalanych węglem brunatnym. Teraz pracuje tam już tylko jeden blok węglowy – Pątnów II.

Dlatego napisaliśmy w petycji między innymi:

Panie Premierze, Państwo Posłowie, czy naprawdę nie interesują Was szacunki Polskich Sieci Elektroenergetycznych, które przestrzegają przed brakiem nawet 4,2 GW mocy już w roku 2026 z powodu wycofania kolejnych elektrowni?! Dlaczego biernie przyjmujecie szkodliwy dyktat z Brukseli, w świetle którego Polska ma zamknąć do 2028 r. wszystkie bloki węglowe klasy 200 MW? Kto odpowiedział za katastrofalną decyzję o wstrzymaniu budowy elektrowni Ostrołęka C? To właśnie prądu z tej nowoczesnej elektrowni niebawem nam zabraknie!

Równolegle liderzy Unii Europejskiej – Niemcy, ze względu na rosnące zapotrzebowanie energetyczne oraz zawodność tak zwanych odnawialnych źródeł energii, uruchamiają nowe lub przywracają wygaszone elektrownie węglowe (np. nowoczesną Datteln 4).

Ministerstwo: idziemy ścieżką „neutralności klimatycznej”

W datowanym na 30 kwietnia br. piśmie adresowanym do Fundacji Wolność i Własność odniósł się do naszej petycji Marian Zmarzły, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii.

Jak stwierdził, z uwagi na postęp technologiczny, jak i zachodzące w Unii Europejskiej procesy transformacji energetycznej, wynikające z polityki klimatycznej i z celów redukcji emisji CO2 do 2050 roku naturalnym stało się odchodzenie od paliw kopalnych w tym węgla kamiennego, jako surowca służącego do produkcji energii elektrycznej i ciepła.

Wiceminister napisał m.in. o przyjętym przez rząd na podstawie umowy społecznej harmonogramie wyłączeń kopalń do 2049 roku.

Należy podkreślić, że wyznaczenie klarownej ścieżki transformacji w sektorze węgla kamiennego umożliwia lepsze planowanie działań inwestycyjnych w nowe moce wytwórcze, które w przyszłości zastąpią wycofywane jednostki węglowe, co ma istotne znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego kraju oraz ochrony interesów społecznych i regionalnych – czytamy.

Należy przy tym podkreślić, że do momentu uruchomienia elektrowni jądrowej, bloki węglowe będą funkcjonowały, wraz z gazowymi i stabilizowały system. Polska potrzebuje czystej i taniej energii, stabilnych źródeł i odpowiedniego miksu energetycznego by to zapewnić – dodał wiceminister.

Odpowiedź wskazuje, iż w kwestii polityki energetycznej rząd opiera się na Krajowym Planie w dziedzinie Energii i Klimatu. „Wiemy, dokąd zmierzamy i wiemy w jakim tempie chcemy pokonać tę drogę. Stawiamy na bezpieczny i zrównoważony miks energetyczny, w którym ostatecznie najważniejsze role pełnić będą energetyka jądrowa, odnawialne źródła energii i magazyny energii. To fundamenty przyszłego systemu energetycznego” – przekonuje przedstawiciel rządu.

Jak dalej czytamy, „obecnie finalizowana” aktualizacja wspomnianego planu oparta jest na scenariuszach:

  1. WAM – „aktywna transformacja z przyspieszeniem procesu dekarbonizacji i wejściem na ścieżkę neutralności klimatycznej, przy jednoczesnym uwzględnieniu specyficznego punktu startowego Polski”;

  2. WEM, czyli w sposób zbieżny z Umową społeczną.

Jako wiodący został wskazany scenariusz WAM. Oznacza to, że tempo odchodzenia od węgla będzie zależeć od tempa dołączania niskoemisyjnych źródeł do sieci, w tym mocy jądrowych, przy priorytetowym uwzględnieniu kwestii bezpieczeństwa energetycznego Polski – twierdzi Marian Zmarzły. Węgiel kamienny stanowiący przez dziesięciolecia podstawę miksu energetycznego Polski będzie pełnił jedną z kluczowych ról w procesie transformacji sektora energetycznego w kierunku zero emisyjnym. Odejście od węgla będzie następowało przy zapewnieniu równowagi pomiędzy rozwojem odnawialnych źródeł energii, a utrzymaniem bezpiecznych i elastycznych mocy konwencjonalnych – dodaje.

Ministerstwo pisze, iż utrzymanie istotnych dla bezpieczeństwa energetycznego jednostek węglowych trzeba uruchomić „dodatkowe mechanizmy wsparcia”. Chodzi o „zestaw skoordynowanych działań” w postaci Mechanizmu dekarbonizacyjnego, Rynku Mocy oraz Mechanizmu elastyczności. Aby mogły one jednak wejść w życie, musi zgodzić się na to Komisja Europejska, gdyż chodzi między innymi o instrument pomocy publicznej.

Rządowy pomysł na zapewnienie Polsce stabilności energetycznej zakłada płacenie „jednostce niskoemisyjnej” za okresowe wsparcie dla jednostki węglowej w ramach tej samej grupy kapitałowej. Mechanizm elastyczności miałby zapewnić „bieżące reagowanie na zmienną generację OZE oraz optymalne wykorzystanie potencjału OZE”.

Dla utrzymania właściwego poziomu mocy w systemie energetycznym dopuszczone mają być w ramach aukcji uzupełniających również jednostki niespełniające limitu emisji, w tym bloki węglowe.

Pełnomocnik Rządu do spraw Strategicznej Infrastruktury Energetycznej ściśle monitoruje kwestię wystarczalności krajowych zasobów wytwórczych, również w oparciu o analizy przygotowywane przez Operatora Systemu Przesyłowego – spółkę Polskie Sieci Elektroenergetyczne S.A., w której Pełnomocnik wykonuje prawa z akcji Skarbu Państwa – pisze wiceminister energii.

Ekspert: wytyczne UE pchają nas w przepaść

O komentarz do odpowiedzi (poniżej całość pisma z Ministerstwa Energii) poprosiliśmy dr. inż. Mirosława Janowskiego z Katedry Surowców Energetycznych Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

Jak wskazał już na wstępie nasz ekspert, powoływanie się przez rząd na zachodzące w Unii Europejskiej procesy dekarbonizacyjne nie uwzględnia realiów sytuacji. Polska energetyka jest bowiem spośród wszystkich krajów „wspólnoty” w największym stopniu uzależniona od węgla. Dotychczasowe działania wokół zbudowania w Polsce elektrowni jądrowych w nawet w najmniejszym stopniu nie gwarantują zaspokojenia zapotrzebowania dla naszego kraju.

Kolejna uwaga ma charakter generalny i dotyczy sensowności radykalnej transformacji strategicznej dla całego kraju branży na tak wątpliwych podstawach, jak ma to miejsce w przypadku dekarbonizacji.

Zeroemisyjność, ale tylko pod kątem CO2 jest niedorzeczna, a wpływ stężenia CO2 w atmosferze na ocieplenie klimatu nie został w żaden naukowy i rzetelny sposób udowodniony. Wręcz przeciwnie, analizy danych geologicznych pozwalają przypuszczać, że zwiększenie stężenia CO2 mogło być skutkiem ocieplającego się klimatu. Tak, odczuwamy realną poprawę stanu jakości powietrza, ale nie jest ona absolutnie związana z ograniczeniem emisji CO2, a z poprawą jakości prowadzonego energetycznego spalania węgla i innych paliw kopalnych i wynikającą z tego zmniejszoną emisją innych, rzeczywiście szkodliwych zanieczyszczeń – podkreślił dr inż. Janowski.

W odniesieniu do harmonogramu likwidacji zakładów wydobywczych naukowiec zwrócił uwagę, iż nie istnieje żadna w pełni obowiązująca umowa społeczna o zamykaniu kopalń. Ta, o której pisze ministerstwo, wciąż nie przeszła procedury notyfikacji przez Komisję Europejską. Bez zgody tego organu władzy UE Polska nie może legalnie uruchomić pełnego systemu dopłat do produkcji węgla w zaplanowanej skali, co – mając na uwadze praktyki stosowane przez KE – „stanowi wielkie zagrożenie dla gospodarki Śląska”.

Jest mowa o inwestycjach w nowe moce wytwórcze, które mają zastąpić jednostki węglowe, bez podania żadnych konkretów. Oczywiście nie mogą to być niestabilne moce OZE (wiatr, słońce). Dla utrzymania bezpieczeństwa i stabilności systemu muszą to być jednostki w pełni stabilne, wydajne i w pełni regulowalne. Pozostają tylko drogie, ale wydajne systemy gazowe i w niewiadomej przyszłości – energetyka jądrowa – stwierdził dr inż. Janowski.

W przekonaniu eksperta, dla uniknięcia „scenariusza hiszpańskiego” – czytaj: blackoutów, czyli awarii systemu krajowego ze skutkiem w postaci wyłączeń dostaw energii – Polska musi mieć w dyspozycji 100% rezerwy energetycznej w systemach stabilnych. Zależne od pogody źródła odnawialne mogą jedynie stanowić ekologiczne uzupełnienie, co i tak nie ma uzasadnienia ekonomicznego.

Praca systemów OZE zmniejsza bowiem w sposób znaczący współczynnik wykorzystania mocy w systemach stabilnych/konwencjonalnych, obniżając w ten sposób ich rentowność, a w konsekwencji podnosząc cenę energii, czyli do drogiej energii z OZE dodajemy droższą energię ze źródeł stabilnych – zauważył ekspert.

Pojawiło się w odpowiedzi zdanie: Wiemy, dokąd zmierzamy i wiemy, w jakim tempie chcemy pokonać tę drogę. Jeśli chcemy tę drogę pokonać w tempie narzuconym przez urzędnicze wytyczne UE, to stoimy nad przepaścią i za chwilę wykonamy krok naprzód. Nie wyobrażam sobie przyspieszenia (po co miałoby ono nastąpić?) procesu dekarbonizacji zgodnie ze scenariuszem WAM bez natychmiastowego rozpoczęcia i priorytetowej, szybkiej realizacji budowy co najmniej dwóch elektrowni jądrowych! Możliwe byłoby jest też systemowe wdrożenie technologii SMR [małych reaktorów jądrowych – dopisek: FWW] w systemie rozproszonym, choć niesie to pewne zagrożenia na wypadek konfliktu zbrojnego – stwierdził.

Kolejna uwaga dotyczy proponowanych przez ministerstwo i opisanych skrótowo powyżej rozwiązań przejściowych, czyli m.in. warunkowego i czasowego włączenia do systemu jednostek niespełniających norm emisyjnych.

Moje pytanie brzmi: nawet jeśli by się to udało, to kto za to zapłaci... Oczywiście, ekologiczny naród. Przytoczone Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1747 z dnia 13 czerwca 2024 r. zmieniające rozporządzenia (UE) 2019/942 i (UE) 2019/943 daje możliwość wspierania bloków o emisji powyżej 550 g CO2/kWh tylko do 2028 roku – zauważył dr inż. Mirosław Janowski.

Na koniec należy zauważyć, że budowa jednego bloku węglowego nadkrytycznego o mocy 1GW w miejsce starych jednostek o tej samej mocy pozwala na zmniejszenie emisji CO2 na 1kWh o co najmniej 30%, czyli jakby postawić „zeroemisyjną” farmę wiatrową o mocy około 530 MW uwzględniając współczynniki wykorzystania mocy – wskazał.

Publikacja, którą czytasz, powstała z dobrowolnych datków

- czy dorzucisz się do wydania przez nas kolejnej?

Skarbonka

POZNAJ NASZ KANAŁ YouTube WOLNOŚĆ I WŁASNOŚĆ

Chcemy unieważnić SCT w Polsce. Wielka ofensywa prawników Fundacji Wolność i Własność
1:33

Chcemy unieważnić SCT w Polsce. Wielka ofensywa prawników Fundacji Wolność i Własność

Prezes Skiba o SCT i działalności Prezydenta Krakowa | Studio Kraków Referendum | 17.05.2026
2:16

Prezes Skiba o SCT i działalności Prezydenta Krakowa | Studio Kraków Referendum | 17.05.2026

Grudzień 2025 w energetyce - czy Polsce grozi niedobór prądu (2/2) | Gdy zabraknie prądu... Cz.VI
21:8

Grudzień 2025 w energetyce - czy Polsce grozi niedobór prądu (2/2) | Gdy zabraknie prądu... Cz.VI

Grudzień 2025 w energetyce – jak Polska produkuje prąd zimą? (1/2) | Gdy zabraknie prądu... Cz.VI
25:4

Grudzień 2025 w energetyce – jak Polska produkuje prąd zimą? (1/2) | Gdy zabraknie prądu... Cz.VI

Dr Stefan Uhlig: Gdy nauka staje się zakładnikiem polityki
12:46

Dr Stefan Uhlig: Gdy nauka staje się zakładnikiem polityki

WIATRAKI w Polsce: czy to ma sens? | Gdy zabraknie prądu... Cz. V
9:22

WIATRAKI w Polsce: czy to ma sens? | Gdy zabraknie prądu... Cz. V

SUBSKRYBUJ NAS NA YOUTUBE