Upada mit zielonego rozwoju

autor: Tomasz Cukiernik

20 marca 2026

Upada mit zielonego rozwoju

Szwecja jest światową awangardą tak zwanego zrównoważonego rozwoju i Zielonego Ładu. Ale nawet tam pojawiają się coraz poważniejsze głosy rozsądku pokazujące zakłamanie, hipokryzję, korupcję i błędne założenia naukowe. Wskazuje się coraz częściej na tak zwane zielone bańki, czyli kosztowne projekty „ekologiczne” w rzeczywistości służące rozmaitym kombinatorom mającym dostęp do decydentów, którzy pod ekologicznym pretekstem wyłudzają znaczne środki publiczne, w tym unijne, na skazane z góry na niepowodzenie „zielone” projekty.

***

Pod koniec 2024 roku cała Szwecja żyła skandalicznym upadkiem okrętu flagowego szwedzkiej i europejskiej nadziei Zielonego Ładu, czyli wielkiej fabryki baterii do samochodów elektrycznych Northvolt zbudowanej na północy kraju. W raporcie za rok 2023 ujawniono straty na poziomie 12,5 miliarda SEK (4,6 mld złotych). Firma traciła 31 milionów SEK (11,5 mln złotych) na każdej sprzedanej baterii. W listopadzie 2024 roku firma Northvolt z zadłużeniem na poziomie 64 miliardów SEK (około 24 mld złotych), którego nie jest w stanie spłacić, złożyła w USA wniosek o ochronę przed upadłością. Każdego dnia, nawet w mainstreamowych mediach, wychodziła na jaw jakaś kolejna skandaliczna informacja.

Okazało się, że projekt ten od początku był źle zaplanowany, wręcz skazany na komercyjną porażkę. Nie miał odpowiednich fundamentów (jak właściwa technologia produkcji), ale – co się powoli klaruje – był od początku nastawiony wyłącznie na pozyskanie olbrzymich środków publicznych, liczonych w setkach miliardów szwedzkich koron, i tak zwanych zielonych kredytów z publicznymi gwarancjami na ogromne kwoty, jak ostatnia transza w wysokości 50 miliardów SEK (18,5 mld złotych). Była to klasyczna socjalizacja strat dla społeczeństwa i ewentualna kapitalizacja zysków dla niewielu.

Publikacja, którą czytasz, powstała z dobrowolnych datków

- czy dorzucisz się do wydania przez nas kolejnej?

Skarbonka

Peter Carlsson, były prezes Northvolt, wraz z kilkunastoma dyrektorami porzucił firmę z ujemnym kapitałem 29,5 miliardów SEK (rok wcześniej było to ponad 30 miliardów SEK na plus kapitału pozyskanego od inwestorów, takich jak fundusze emerytalne, i z zielonych kredytów z gwarancjami Unii Europejskiej oraz szwedzkiego państwa). Pobrali oni po kilkaset lub kilkadziesiąt milionów koron odpraw na chwilę przed upadkiem firmy.

Porównuje się to do upadku zapałczanego imperium Ivara Kreugera z lat trzydziestych XX wieku, które działało na zasadzie piramidy finansowej. Okazało się, że firma nie miała technologii, aby efektywnie realizować produkcję baterii do elektrycznych samochodów i różne fakty mogły to sugerować od dawna. Jednak poprawność polityczna, presja medialna, hipokryzja i nieustanne promowanie w mediach skutecznie paraliżowały ewentualne głosy rozsądku i eliminowały wszelkie pytania i uzasadnioną krytykę.

„Zielone bańki”

Northvolt nie jest jedynym „ekologicznym” megaprzedsięwzięciem, które napotkało problemy lub zbankrutowało. Okazuje się, że podobna sytuacja dotyczy też innych firm tak zwanego zrównoważonego rozwoju, korzystających z wielkiej pomocy publicznej i funduszy unijnych idących w miliardy euro. Dotyczy to również kolejnej „zielonej bańki”, czyli tak zwanego „zielonego wodoru” i tak zwanej „zielonej stali”.

Szwedzkie państwowe przedsiębiorstwo wydobywcze LKAB spowolniło znaczną część inwestycji Hybrit w zakresie wykorzystania gazowego wodoru. Projekt, który już pochłonął ponad 20 miliardów SEK publicznych środków, został odłożony na „święte nigdy”. Firmie H2 Green Steel zmieniono nazwę na Stegra, aby po cichu zawiesić fałszywe obietnice i ukryć miliardy koron strat od wielu lat i ewentualnie przejść na inną działalność już niezwiązaną z tak zwaną „zieloną stalą”. W 2023 roku brytyjski producent baterii litowo-jonowych Britishvolt upadł, a szwedzki producent akumulatorów niklowo-wodorkowych Nilar złożył wniosek o upadłość. Z kolei pod koniec roku 2024 w Szwecji wstrzymano część projektów związanych z wychwytywaniem dwutlenku węgla.

Szwedzki uczony, profesor Christian Sandström z Jönköping International Business School w swoim artykule na szwedzkim portalu affarsvarlden.se wymienił dziesięć inicjatyw wodorowych na świecie, które zostały wstrzymane lub zamknięte w 2024 roku. Są to między innymi: zamknięcie przez australijskiego giganta wydobywczego Fortescue największego kanadyjskiego przedsięwzięcia wodorowego, porzucenie przez duńską firmę Ørsted projektu produkcji paliwa do statków przy użyciu wodoru, mimo że miała finansowanie od Billa Gatesa i z Europejskiego Banku Inwestycyjnego, rezygnacja przez koncern Shell z projektu HySkies, którego celem była produkcja ekologicznego paliwa lotniczego w Szwecji oraz wstrzymanie projektu produkcji wodoru z gazu ziemnego w Norwegii czy wstrzymanie przez koncern naftowo-gazowy Repsol trzech projektów wodorowych w Hiszpanii.

Warto przypomnieć, że Frans Timmermans, były wiceprzewodniczący wykonawczy Komisji Europejskiej odpowiedzialny za Europejski Zielony Ład, w roku 2022 nazwał wodór gwiazdą rocka zrównoważonego rozwoju. Pomimo iż – jak podkreśla w jednym ze swoich raportów profesor Sandström – produkcja wodoru wymaga więcej energii niż sam wodór generuje podczas użytkowania. Tak więc spalanie wodoru nie jest odzyskiwaniem energii w prawdziwym tego słowa znaczeniu, ale raczej kosztownym, nieefektywnym i ryzykownym sposobem wykorzystania mniejszej części energii, która została pierwotnie wydatkowana.

Interwencjonizm nie działa

Co łączy nieudane projekty Zielonego Ładu? Można tu wymienić ideologię ekologizmu, dostęp do łatwych a niekontrolowanych olbrzymich środków publicznych, wsparcie polityczne, nieefektywność oraz wielki poklask medialny utrudniający zdroworozsądkową ocenę. Obecnie nawet w szwedzkiej prasie mainstreamowej coraz częściej pojawia się krytyka energetyki wiatrowej. Okazuje się, że branża wiatrowa od dziesięciu lat przynosi straty, 70 procent farm w Szwecji jest nierentownych – średni poziom rentowności wynosi… minus 38 procent! Tylko w roku 2023 szwedzkie farmy wiatrowe przyniosły 4,6 miliarda SEK (1,7 mld złotych) strat.

Szwedzi byli przekonani, że będą zarabiać na Zielonym Ładzie, a inne kraje – takie jak na przykład Polska – będą ponosić finansowe koszty tego szaleństwa. Okazało się jednak, że nawet oni złapali się w „zielone bańki” i zamiast wielkich zysków notują wielkie straty. A to już im się nie podoba i dlatego co odważniejsi naukowcy i ekonomiści coraz głośniej zaczynają o tym mówić.

Tymczasem polscy politycy nadal opowiadają brednie o technologiach wodorowych i magazynach energii jako technologiach przyszłości. Z kolei Unia Europejska na badania nad „zielonym wodorem” zamierza w ciągu dziesięciu lat przeznaczyć 430 miliardów euro. A przecież do tego dochodzi jeszcze co najmniej drugie tyle pieniędzy od podatników krajowych!

„Zielone bańki” powstają, gdy interwencje polityczne w postaci przepisów prawnych i wsparcia finansowego powodują pewien rodzaj boomu społecznego i politycznego, któremu nie towarzyszy podstawowa konkurencyjność technologiczna i gospodarcza – pisze profesor Christian Sandström. Innymi słowy, z „zieloną bańką” mamy do czynienia, kiedy politycy i urzędnicy państwowi czy też unijni próbują centralnie sterować gospodarką. W ten sposób wtrącają się do dobrze funkcjonujących mechanizmów gospodarczych, powodując nieoptymalne wykorzystanie zasobów i chaos na rynku. Profesor Sandström komentuje, że firma Northvolt upadła pod wpływem własnych absurdów. Podobnie jak w przypadku bańki etanolowej sprzed ponad dekady, rozdęty balon marzeń został przekłuty przez rzeczywistość gospodarczą i technologiczną.

Artykuł ukazał się wcześniej w 103. numerze czasopisma Polonia Christiana

Tomasz Cukiernik – prawnik i publicysta, autor książek: Sabotaż klimatyczny, Dwadzieścia lat w Unii, Wolnorynkowa koncepcja państwa, Michalkiewicz. Biografia.

Publikacja, którą czytasz, powstała z dobrowolnych datków

- czy dorzucisz się do wydania przez nas kolejnej?

Skarbonka

POZNAJ NASZ KANAŁ YouTube WOLNOŚĆ I WŁASNOŚĆ

WIATRAKI w Polsce: czy to ma sens? | Gdy zabraknie prądu... Cz. IV
9:22

WIATRAKI w Polsce: czy to ma sens? | Gdy zabraknie prądu... Cz. IV

Dowozimy! Dzięki nam, posłowie skarżą SCT do Trybunału Konstytucyjnego!
14:54

Dowozimy! Dzięki nam, posłowie skarżą SCT do Trybunału Konstytucyjnego!

Czy klimatyści przez ETS i Zielony Ład sprowadzą na nas ZAGŁADĘ? | dr Tomasz Teluk
18:32

Czy klimatyści przez ETS i Zielony Ład sprowadzą na nas ZAGŁADĘ? | dr Tomasz Teluk

PRZEŁOM W SPRAWIE KRAKOWSKIEJ SCT | Nerwowy Miszalski vs referendum | Początek końca?!
20:12

PRZEŁOM W SPRAWIE KRAKOWSKIEJ SCT | Nerwowy Miszalski vs referendum | Początek końca?!

BRONIMY GOTÓWKI = BRONIMY WOLNOŚCI. PONAD 30 TYS. PODPISÓW JUŻ ZŁOŻONE! ZBIERAMY JE NADAL
7:38

BRONIMY GOTÓWKI = BRONIMY WOLNOŚCI. PONAD 30 TYS. PODPISÓW JUŻ ZŁOŻONE! ZBIERAMY JE NADAL

„NIE DLA SCT!” NASZA PETYCJA: SPRAWDZAMY, CO POLITYCY NAPRAWDĘ SĄDZĄ O STREFACH
3:41

„NIE DLA SCT!” NASZA PETYCJA: SPRAWDZAMY, CO POLITYCY NAPRAWDĘ SĄDZĄ O STREFACH

SUBSKRYBUJ NAS NA YOUTUBE